Blog
Home / Poezja  /  PRZEDJESIENNA ZADUMA
PRZEDJESIENNA ZADUMA

Nie ma już ciepła i słońca o brzasku
lato odeszło za szybko...
czy się pomyliło... gdzie pognało
jakby wyrwane z potrzasku

W pośpiechu pobiegło przez pola i łąki
prosto przed siebie bez chwili wytchnienia
dając nam mnóstwo... oj, mnóstwo
ważkich powodów do zastanowienia
nad światem, nad życiem, nad przemijaniem
nad drogą własną, nad upadaniem
i powstawaniem z otchłani smutków
jak z mgieł porannych
bezkresnych
które znieczulające
ale nie wyzwalające są

To wszystko sprawiło lato swoim odejściem
bo gdzieś w pośpiechu już uleciało
pełnym uroku spojrzeniem świat pożegnało
i oddaliło się ze swą ulotną lekkością
i pięknością

Nie lubi pożegnań, zatem bez słowa
bez nagłośnienia
wręcz z zaskoczenia
odeszło gdzieś tam..
gdzieś w swoją dal...

Możemy się rozglądać, możemy szukać
jednak nie odnajdziemy słodyczy lata - kwiatów i ziół
nie usłyszymy śpiewnych melodii
granych od rana z poziomu drzew
ich własny szum również jest inny
już nie przyciąga
tylko odstrasza
gasi nasz zapał do wyjścia wprzód
prosto przed siebie
po przygód rój


[Warszawa, 31.08.2026]

Share with